🐡 Kocham Cię Jak Irlandię Słowa
Tak długo jak żyję, moje dziecko będzie. Kocham cytaty mojego syna. Niemożliwe jest opisanie uczuć, które pojawiają się w sercu matki, gdy widzi oczy swojego ukochanego syna. Każda kobieta wie, że takie chwile to najcenniejsze minuty w życiu. Nawet powiedziane mu wyrażenie „Kocham cię” nie odzwierciedla szerokiego zakresu tych
Kocham cię jak roślina, która nie kwitnie lecz niesie. ukryte w sobie światło niezakwitłych kwiatów. dzięki twojej miłości żyje w moim ciele. stłoczony w cieniu, uniesiony z ziemi zapach. Kocham cię nie wiedząc jak, ani gdzie i kiedy. kocham cię tak po prostu, bez żalów i dumy, tak cię kocham, bo inaczej kochać cię nie umiem.
Potrzebny nam do tego czas tych parę lat. e7 E7 A A7. Aby na zawsze móc uwierzyć w słowa te. fis7 h7 e7 A. Proszę kochaj mnie cokolwiek zdarzy się. fis7 h7 e7 A. Zawsze kochaj mnie na dobre i na złe. fis7 h7 e7 A. Nasze serca też od dawna czują że.
Sterowany jest ten świat. Gwiazdy polskiej muzyki lat 80. Sterowany jest ten świat – szósty studyjny album zespołu Kobranocka wydany w 2006 roku nakładem Polskiego Radia [1] [5] . Muzyka i słowa: Kobranocka oprócz: „Mówię Ci, że” – sł. i muz. T. Lipiński, Tilt. Płyta nagrana została między lutym 2004 a sierpniem 2005 w
W związku z tym proszę Was o wyrozumiałość, jeśli nie dam rady zamieszczać wpisów tak często, jak do tej pory, przez dwa, trzy tygodnie. Postaram się, by jak najszybciej wszystko wróciło do normy, bo przecież kuchnia to mój żywioł. A wrzesień zaczynam nietypowo. Poproszono mnie o wypróbowanie nowego produktu firmy Vafini.
Kocham cię jak Irlandię – II 147 views; Opadły mgły 146 views; My cyganie 142 views; Windą do nieba – I 141 views; Ostatnie wpisy. Nie było to pisane nam; Bo jesteś Ty; Polska madonna; Anna M; Nad wszystko uśmiech twój – II (III)
Kocham Cię jak Irlandię contains A maj, F maj, G maj, C maj. What is the right BPM for Kocham Cię jak Irlandię by Kobranocka ? This is the right pace for Kocham Cię jak Irlandię : 115 BPM.
Oryginał: "Jak praca to i płaca, gdy idziesz po należne a zbóje eleganccy pokazują cię palcem. Słyszysz to nie przesada, tu z nami nie ma żartów, nasz wódz po ciebie przysłał wyczyścić cię z zarobków. Ręce do góry - oddaj całe złoto które wieziesz ze sobą, ręce do góry - bez siły lub przemocą"
Podczas 10. edycji Kielce ROCKują od 15 do 17 września w Centrum Kongresowym Targów Kielce zaprezentują się artyści z kultowych zespołów takich jak: Kobranocka, Proletaryat, Turbo, Rezerwat oraz duet Porter i Karczewska. To duża dawka najlepszej polskiej muzyki: od rocka i punk rocka przez bluesa i jazz, aż po metal.
h2zt9P. Kocham Cię jak Irlandię Andrzej Marek Michorzewski Unikalny zbiór 217 tekstów piosenek autorstwa Andrzeja Michorzewskiego – współzałożyciela i jednej z głównych postaci kultowego zespołu rockowego Kobranocka, który także zilustrował każdy swój utwór psychodeliczną, przejmującą grafiką. Jest także twórcą okładki. Autor o swoim dziele. Teksty piosenek układałem już w podstawówce. Jednak najważniejsza w moim pisaniu była oblana matura. Z języka polskiego. Stąd chyba tyle samo groteski w losie moich piosenek, ile w ich treści. Jak w każdej trosce doświadczonego psychiatry o dorzeczność myślenia wszystkich obywateli, odnajdziemy wiele niespełnionych marzeń. W nich nigdy nie chciałem być poetą. Jednak piosenki do moich słów z tego okresu śpiewali niektórzy pieśniarze legendarnej studenckiej grupy Toruń. Potem sam jako żak, nie bacząc na swoje ułomności wokalne występowałem jako piosenkarz na Festiwalu Piosenki Studenckiej Czarny Kot aż w Krakowie. Potem jako wokalista grupy „Prężenie firan i serwet” spełniałem się na Bazunie i Bakcynaliach. Treść tamtych piosenek, których publikacji dziś unikam, atmosfera koncertów, już wtedy sugerowały kierunek mojej drogi zawodowej. Pikantnego absurdu do własnej ówczesnej mitręgi artystycznej dodaje fakt, że doczekałem się medialnego debiutu akurat właśnie w stanie wojennym. Polegał on na emisji kilku piosenek z moimi tekstami. Jacek Kaczmarski zaprezentował je jako śpiewające Podziemniaki w Radio Wolna Europa. Zespołem tym cieszę się niezmiennie nadal jeszcze i ciągle do dziś, tyle że teraz nazywają się „Bez Idola”. Po założeniu Kobranocki kilka utworów do moich tekstów z czasów liceum zdobyło popularność w mediach. Zespół korzystający z moich słów do piosenek okazał się jednak niszową grupą muzyczną. Kilkadziesiąt moich godnych uwagi wyśpiewanych tekstów na tych płytach figuruje anonimowo, jakby też były przyśpiewkami stanu wojennego. Melodią końca czystego nonsensu. Monologiem z przymrużeniem drętwego oka, jak ta przedmowa. Na tym skończyłaby się historia, gdyby ktoś nie zaczął podszywać się pod autorstwo moich piosenek. Dlatego w 2015 roku wydałem samizdat zawierający dwieście moich tekstów. Miał to być równoważnik notarialnego zapisu. Brulion rozdawałem przyjaciołom. Mało kto z czytelników chciał uwierzyć, że większość wierszy pochodziła sprzed lat, bo teksty odczytywali jako pisane wczoraj. Wreszcie sam dostrzegłem, że są ciągle aktualne. Zdumiewało mnie to, dopóki przychylny mi krytyk nie stwierdził, że proroczo przewidziałem w piosence „Kocham Cię jak Irlandię” (a ty się temu nie dziwisz) sytuację z tym Dziwiszem i tamtym irlandzkim kościołem. Ale odkąd niektórzy pokrewni mej duszy twórcy zaczęli zwracać się do mnie per „Mistrzu”, poczułem obowiązek zastąpienia notarialnego samizdatu tomikiem swoich tekstów po poddaniu selekcji i dodaniu najlepszych kawałków pisanych dla Kobranocki. Tych zaśpiewanych i tych, które jakby celowo przeleżały w biurku. Postanowiłem też zadbać o siebie przez odpowiednią oprawę graficzną w ten sposób, aby była to książka autorska. Podwójnie niepodważalnie moja. Zawarte w ostatnich kartach książki wariacje na temat tekstów obcych autorów – mają być grupą kontrolną, punktem odniesienia i linijką. Przyłożeniem podziałki do bądź co bądź polskiego postpunkowego rock’n’roll’owego autora. SPIS TREŚCI: Przedmowa od autora PRZYSZŁA DO MNIE STARUSZKA BIEDNA PANI Z DOMU STARCÓW SIÓDME NIEBO KAZANIA ZAKAZANE KOCHAM CIĘ JAK IRLANDIĘ DENTYSTYCZNA SKRZEK ROPUCH DWA KLAWISZE NIE KOCHAM CIEMNYM PORANKIEM KUDŁATA GŁOWA TAK CHCĘ CIĘ PRZESTAĆ KOCHAĆ POGODA WRACAJ BLEKOT ŚWINIOPASÓW KRA DO GARDŁA POMIĘDZY KREDENSAMI DWA ŚRUBOKRĘTY POPŁYŃMY TĄ ŁODZIĄ ZARAZA 10 ZŁOTYCH KRÓLOWO WŁOCŁAWEK MAŁE ŻYDOWSKIE GMINY EUROPA PRZYKŁADA EKIERKĘ GAWROSZ RYBA RZUCIŁA SIĘ W JEZIORZE SPOWIEDNIE BREDNIE KOMINIARZE NA MOTORYNKACH SCHENGEN PADAĆ DESZCZEM UPALNY DZIEŃ W KRYNICY 50 GROSZY U NAS SIĘ WODY NIE LEJE DO MLEKA STRACH NA WRÓBLE HYMN ALBINOS (...) The Best Polish Songs...Ever! Bo jesteś Ty, Dzień dobry, kocham cię, Im więcej ciebie tym mniej Goya, Bajm, Myslovitz, Maanam, Lady Pank, Raz Dwa Trzy, Hey, Wilki, Perfect, T. Love, Virgin, Elektryczne Gitary, Coma, Kult, Breakout Ta wyjątkowa kompilacja powstała przede wszystkim dla tych, którzy lubią polską muzykę i polskich wykonawców. Szczególnie zaś ucieszą się ci, którzy wyjechali do Londynu, Dublina, Berlina, Nowego Jorku, Amsterdamu, Paryża, Madrytu, Rzymu i innych miejsc na naszej planecie - cztery płyty pełne utworów wykonywanych przez gwiazdy polskiej muzyki rozrywkowej ( Tilt, Rezerwat, Blue Cafe, Róże Europy, Makowiecki Band czy Raz, Dwa, Trzy) to aż 59 kawałków polskojęzycznych i 17, w których śmietanka polskich artystów ( Edyta Górniak, Pati Yang czy Reni Yusis) śpiewa w języku Szekspira. Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość Przeglądarka jest nieaktualna i nie wspiera najnowszych technologii sieci WWW. Niektóre funkcje portalu mogą nie działać poprawnie. Dla najlepszych efektów sugerujemy najnowsze wydania programów:Firefox albo Chrome. Uprzejmie informujemy, że nasz portal zapisuje dane w pamięci Państwa przeglądarki internetowej, przy pomocy tzw. plików cookies i pokrewnych technologii. Więcej informacji o zbieranych danych znajdą Państwo w Polityce prywatności. W każdym momencie istnieje możliwość zablokowania lub usunięcia tych danych poprzez odpowiednie funkcje przeglądarki internetowej.
Pakuję się i za trzy godziny jadę na lotnisko. Dziś rano żegnam się z Irlandią. Dwa lata pobytu pozostaną we mnie niczym tatuaż na skórze; zostałem naznaczony. Czuję, że nie będę oglądał się w tył, lecz że doświadczenia, spotkania, osoby i przeżycia będą się wciąż uobecniać we mnie, nabierając znaczenia, dojrzewając w przyszłości. Życie zmienia się, ale się nie kończy; ląduję w Krakowie i pójdę dalej, tam dokąd będę prowadzony, niosąc w sercu Skarb. Pierwszego posta na tym blogu napisałem tuż po przylocie do Dublina, dwa lata temu. Pustynny uzewnętrznił się właśnie w Irlandii. Dziś klamrą spinam dwuletni okres mojego życia. Wyjeżdżam, a wychylanie się w przyszłość - co jest wyrazem, wobec niej, ufności - miesza się z pełną pokoju i zadumy nostalgią. Zielona Wyspa, moja Siostra. Pokochana.
Andrzej Marek MichorzewskiKOCHAM CIĘ JAK IRLANDIĘTeksty Ordynata z KobranockiWydawnictwo EstymatorWarszawa 2020ISBN: 978-83-66719-24-8Copyright © Andrzej Marek MichorzewskiOpracowanie graficzne Andrzej Marek Michorzewskiksiążka autorska Spis treściPRZEDMOWA OD AUTORAPRZYSZŁA DO MNIE STARUSZKABIEDNA PANI Z DOMU STARCÓWSIÓDME NIEBOKAZANIA ZAKAZANEKOCHAM CIĘ JAK IRLANDIĘDENTYSTYCZNASKRZEK ROPUCHDWA KLAWISZENIE KOCHAMCIEMNYM PORANKIEMKUDŁATA GŁOWATAK CHCĘ CIĘ PRZESTAĆ KOCHAĆPOGODAWRACAJBLEKOT ŚWINIOPASÓWKRA DO GARDŁAPOMIĘDZY KREDENSAMIDWA ŚRUBOKRĘTYPOPŁYŃMY TĄ ŁODZIĄZARAZA10 ZŁOTYCHKRÓLOWOWŁOCŁAWEKMAŁE ŻYDOWSKIE GMINYEUROPA PRZYKŁADA EKIERKĘGAWROSZRYBA RZUCIŁA SIĘ W JEZIORZESPOWIEDNIE BREDNIEKOMINIARZE NA MOTORYNKACHSCHENGENPADAĆ DESZCZEMUPALNY DZIEŃ W KRYNICY50 GROSZYU NAS SIĘ WODY NIE LEJE DO MLEKASTRACH NA WRÓBLEHYMN ALBINOSÓWWOLNY PTAKBALLADA O KISZONYM OGÓRKUJEST TYLE SMUTKUNIE ŚPIEWAJ PRZY JEDZENIUMIŁOŚĆ ZNAD ŁĄKSTARY FACHCHROMA EUROPACICHO SIEDŹCO TY WIESZLUDZIE ZA KAWAŁEK BLACHYDIABLI TO NADALIJESTEM JEZUS Z RIO DE JANEIROBIAŁYSTOKDO INTELIGENCJIMOKRA STUDNIADRZYMAŁASTOLNODZIĘCIOŁ ZAKOCHAŁ SIĘ W SIEKIERZEDZWONY W KROJANTACHKAFTANIK BEZPIECZEŃSTWAON SIĘ POWIESIŁ DLA NIEJPREZBITERIUMPRZY ULICY LELEWELAWITAJ W SCHRONISKU CARISTASUDESZCZ W DACHREŃSKIM WINEMSIEDEM PÓŁ ROKUSZWACZKATRZY ŻYCZENIAWŁASNE PRZEKONANIAOKULARY TRAUGUTTAZAISTEDZIEWCZYNA Z CZARNYM PARASOLEMJEŻDŻĘPOSUNĘŁA SIĘ POLSKA W SUWAŁKIDWA WIADRAPRZYBŁĘDAHULAJNOGAIGOR STACHOWIAKNOGI JEJW OKAMGNIENIUPO PARTYZANCIEZDECHŁ WRÓBELJAK MAM ZAPOMNIEĆ CIĘDZIKIE ŚWINIEJESZCZE TATUAŻMARIUPOLKALWIŃSKAKAŁUŻECHRUPIESZ WE MNIE RZODKIEWKĄHANIA I EMILZAĆMIENIE SŁOŃCAMARZECNIECH ŻYJE REWOLUCJADLA POKOJU I ZBAWIENIAKOLĘDA BIEDNAKOLĘDA SMUTNAKOLĘDA TRUDNAKOLEDA Z LUTOBORZAKULAWE KRZESŁALATAJĄCY PISUARLINCZNASZE PIOSENKINIECH POPŁYNĄ ŁZYNIEDOSŁYSZANAŚLEPE LUSTROWEWNĄTRZ MNIELUDZIE SIĘ MODLĄ KURSYWĄLULEK SZALEJW SPORYSZULIŚC MI SZELEŚCIŁĄKI POD GRUDZIĄDZEMKOCIOKWIK O GDYNIKTÓRĘDYMOJA SĄSIADKA PRZESZUKANIEŁUKASZEKMALUTKA FURTKAA W TYM DOMU ZAPŁAKANYMMARKOTNE KOTY ŻOLIBORZAMIĘTOWE OCZYMILCZENIENIEWIDOCZNY GARBPUSTE JEST MIASTOMODLITWA TERMINALNAMOJE BOŻE CIAŁOKAŻ MINA WIŚLANYCH MOSTACHNIE PAMIĘTAM UŚMIECHUPRAWIE NIEWIDOMYNIGDY MI NIE WIERZSIKAJĄC DO UMYWALKIUJRZAŁEM CIĘ NA PROCESJISIOSTROKOLEJARZ STÓJSREBRENICASUMIENIESZALET BALETSZEŚĆDZIESIĄT SZEŚĆ SZEŚĆDZIESIĄTWAGONYNAJGORSZEWIELORÓDKA I DZIECIORÓBMNIE TEŻ ZAPOMNIJ BOŻESIĘ NA MNIE GAPISZSREBRNA KROPLAŻYCIE MI Z TOBĄ SIĘ NIE ŚNIŁOHOTEL UKRAINAMUCHY ZIELONEŻYRANDOLEOSTATNIA WIECZERZAW DWÓJNASÓBPERFUMY SĄ NIEELEGANCKIEPIES CI POLIZAŁ NOGIPISZĘ WRONAMILIIIMERYK Z DZIEGCIEMPŁONIE FABRYKA STYROPIANUMARIHUANAMORAL INSANITYPOLSKA DLA POLAKÓWKANALIZACJI NIE MYLĘ Z METREMDOTYKAJ MNIELISTY GOŃCZELUDZIE PORZĄDNIPOWIDŁAWÓDKA PŁACZERYŻY BARMANSIERPIEŃPOLSKASIĘŻNICZKAGÓWNO CUDEMŚWIĘTY OBRAZEKSOBIE PODOBNISTARTE PALTOSWORNEGACIEWCZORAJ TO POJUTRZEBIAŁA MARYNARKABEZDECHSPRZĄTAĆ PO REMONTACHVENI CREATORUKAMIENOWAŁAŚ MNIEUSTOM TWYM SIĘ SPRZENIEWIERZAMW DRODZE OD TYŃCA DO ŻYTOMIERZAW KALAFIORACHPIĘKNA PANI DOCHTÓRWIĘCEJ ZŁEJ KRWIWISŁA NIE PŁYNIE DO GDAŃSKAWOLNY WYBIEGWYSPY KANARYJSKIE IWYSPY KANARYJSKIE IIALL INCLUSIVEDON'T PUTINALUMINIOWY MEDALIKPRZESZŁOŚĆKUPUJCIE GRZEBIENIEMIĘSOPUSTMOJA MAŁA WOJNASARAJEWOMILCZĘ BLIZNĄ USTDARMODZIEJTY PYTASZ MNIEJESZCZE MI SIĘ CKNISZPRZYJACIELMYSZKA MIKICO DO DNIA PO ROKUDONNA DONNA DONNADUST ON THE WINDDŹWIĘK MILCZENIAHOTEL CALIFORNIARUBY TUESDAYWSPÓŁCZYCIE DLA DIABŁAPAINT IT BLACKPANI COGITOPOWIEKOMSCHODY DO NIEBAZUZANNAWHITE ROOMALL ALONG THE WATCHTOWERMORITURI TE SALUTANTANIOŁBOKSERWHISKEY IN THE JARWEHIKUŁ CZASUPRZEDMOWA OD AUTORATeksty piosenek układałem już w podstawówce. Jednak najważniejsza w moim pisaniu była oblana matura. Z języka polskiego. Stąd chyba tyle samo groteski w losie moich piosenek, ile w ich treści. Jak w każdej trosce doświadczonego psychiatry o dorzeczność myślenia wszystkich obywateli, odnajdziemy wiele niespełnionych marzeń. W nich nigdy nie chciałem być poetą. Jednak piosenki do moich słów z tego okresu śpiewali niektórzy pieśniarze legendarnej studenckiej grupy Toruń. Potem sam jako żak, nie bacząc na swoje ułomności wokalne występowałem jako piosenkarz na Festiwalu Piosenki Studenckiej Czarny Kot aż w Krakowie. Potem jako wokalista grupy „Prężenie firan i serwet” spełniałem się na Bazunie i Bakcynaliach. Treść tamtych piosenek, których publikacji dziś unikam, atmosfera koncertów, już wtedy sugerowały kierunek mojej drogi zawodowej. Pikantnego absurdu do własnej ówczesnej mitręgi artystycznej dodaje fakt, że doczekałem się medialnego debiutu akurat właśnie w stanie wojennym. Polegał on na emisji kilku piosenek z moimi tekstami. Jacek Kaczmarski zaprezentował je jako śpiewające Podziemniaki w Radio Wolna Europa. Zespołem tym cieszę się niezmiennie nadal jeszcze i ciągle do dziś, tyle że teraz nazywają się „Bez Idola”.Po założeniu Kobranocki kilka utworów do moich tekstów z czasów liceum zdobyło popularność w mediach. Zespół korzystający z moich słów do piosenek okazał się jednak niszową grupą muzyczną. Kilkadziesiąt moich godnych uwagi wyśpiewanych tekstów na tych płytach figuruje anonimowo, jakby też były przyśpiewkami stanu wojennego. Melodią końca czystego nonsensu. Monologiem z przymrużeniem drętwego oka, jak ta tym skończyłaby się historia, gdyby ktoś nie zaczął podszywać się pod autorstwo moich piosenek. Dlatego w 2015 roku wydałem samizdat zawierający dwieście moich tekstów. Miał to być równoważnik notarialnego zapisu. Brulion rozdawałem kto z czytelników chciał uwierzyć, że większość wierszy pochodziła sprzed lat, bo teksty odczytywali jako pisane wczoraj. Wreszcie sam dostrzegłem, że są ciągle aktualne. Zdumiewało mnie to, dopóki przychylny mi krytyk nie stwierdził, że proroczo przewidziałem w piosence „Kocham Cię jak Irlandię” (a ty się temu nie dziwisz) sytuację z tym Dziwiszem i tamtym irlandzkim kościołem. Ale odkąd niektórzy pokrewni mej duszy twórcy zaczęli zwracać się do mnie per „Mistrzu”, poczułem obowiązek zastąpienia notarialnego samizdatu tomikiem swoich tekstów po poddaniu selekcji i dodaniu najlepszych kawałków pisanych dla Kobranocki. Tych zaśpiewanych i tych, które jakby celowo przeleżały w biurku. Postanowiłem też zadbać o siebie przez odpowiednią oprawę graficzną w ten sposób, aby była to książka autorska. Podwójnie niepodważalnie w ostatnich kartach książki wariacje na temat tekstów obcych autorów – mają być grupą kontrolną, punktem odniesienia i linijką. Przyłożeniem podziałki do bądź co bądź polskiego postpunkowego rock’n’roll’owego Marek MichorzewskiGrudzień 2020PRZYSZŁA DO MNIE STARUSZKAprzyszła do mnie staruszkaw me oczy rozbieganepatrzyła tak znad łóżkaa potem znikła nad ranemnastępnej nocy znowuswe włosy oszroniałezaplecie mi na powrózzapyta czy strzelałemi ludzi małych i słabychodwiedza też Matka Boskaja jej nie chciałem zabićtylko taki był rozkazjej włosy oszroniałebo mróz Sybiru wybielapytanie czy strzelałemkiedy się boję strzelamjej twarz która przerażablada w czarnym kobiercujak każdej matki zbrodniarzachlipiąca mój syn mordercąi ludzi małych i słabychodwiedza też Matka Boskaja jej nie chciałem zabićtylko taki był rozkazprzyszła do mnie staruszkaw me oczy rozbieganepatrzyła tak znad łóżkaa potem znikła nad ranemBIEDNA PANI Z DOMU STARCÓWBiedna pani z domu starców W wigilijny zmierzch spokojny Wypatrzyła pierwszą gwiazdkę Był to start do gwiezdnej wojny Nim zdążyła wyparować Nie pojęła o co chodzi Przed wybuchem wyszeptała Jezus Maria Bóg się rodzi Nim ją żar pozbawił mowy Rzekła słowa objawienia Że ród ludzki nie uniknie Okrutnego przeznaczenia Biedna pani z domu starców W wigilijny zmierzch spokojny Wypatrzyła pierwszą gwiazdkę Był to start do gwiezdnej wojny Był to start do gwiezdnej wojnySIÓDME NIEBOsiódma wieczór siedem klasdziecko ma już siedem latsiódme piwo i już czasżeby nie pamiętać datw twoje ślady młodzi idąsam to przyznasz z wielkim bólemże zostałeś inwalidąbo wybrałeś nie te kulemózg się zużył czujesz jakledwie ci pulsuje skrońmoże ci odwagi brakskończyć jak dobity końw twoje ślady młodzi idąsam to przyznasz z wielkim bólemże zostałeś inwalidąbo wybrałeś nie te kulestłuczesz lustro siedem latwyrok jak na skok na bankkażde życie nie zza kratkażda renta żaden szwankw twoje ślady młodzi idąsam to przyznasz z wielkim bólemże zostałeś inwalidąbo wybrałeś nie te kuleKAZANIA ZAKAZANEciągle mi światło zmieniaw szloch moje wspomnieniacieniem pamięci płonęnim wejdę na ambonęw słowach nie powiedzianychw niedosłyszanych słowachw słowach niezrozumianychmurszeje mowa płowakazania zakazanezakazane kazaniawspomnienia zamazaneciszą okna zasłaniamniewyszeptane szeptydrgają jak epileptykw rytmie milczenia ciszytylko głuchy je słyszyszeptem niedosłyszanymjak w pieśni nie śpiewanejswym pięknem przemilczanymw modlitwie milknie amenkazania zakazanezakazane kazaniawspomnienia zamazaneciszą okna zasłaniamktoś do mnie mówi we śniechoć od miesiąca nie śpięwącham jak pachną wrzosylas szumi wniebogłosypodpinam ciszę w karniszenie piszę tego co słyszęskarga jak ksiądz Piotr Skargamamroce na moich wargachkazania zakazanezakazane kazaniawspomnienia zamazaneciszą okna zasłaniam
kocham cię jak irlandię słowa